Nie każdy dokument powstaje w Wordzie. Typst stał się szybkim sposobem na pisanie artykułów, listów, CV i notatek z wykładów bez walki z LaTeX-em, a wiele zespołów prowadzi podręczniki, specyfikacje i instrukcje operacyjne w AsciiDoc. Potem ktoś prosi o podpisaną, zeskanowaną kopię, a na komputerze przed tobą jest tylko plik źródłowy.

Look Scanned otwiera teraz oba formaty. Do plików .typ służy Typst (.typ) na zeskanowany PDF, a do plików .adoc i .asciidoc AsciiDoc (.adoc) na zeskanowany PDF. Dokument jest składany w strony w twojej przeglądarce. Sprawdzasz je w podglądzie, dodajesz efekt skanowania i pobierasz PDF, który wygląda, jakby przeszedł przez prawdziwy skaner. Nie trzeba instalować Typst CLI, Ruby ani Asciidoctor PDF i nie trzeba logować się na żadne konto.

Typst: prawdziwy kompilator w przeglądarce

Look Scanned uruchamia oficjalny kompilator Typst (Typst 0.14) w wersji przygotowanej dla przeglądarki. To ten sam kompilator, który stoi za typst compile, więc strony, łamanie wierszy, równania i tabele wychodzą tak samo jak na twoim komputerze, łącznie z rozmiarem strony i marginesami ustawionymi w dokumencie.

  • Za pierwszym razem trzeba chwilę poczekać. Kompilator i czcionki Typst, razem około 20 MB, pobierają się z Look Scanned przy pierwszym użyciu. Potem ładują się z pamięci podręcznej przeglądarki, a pliki Typst otwierają się nawet offline.
  • Jeden plik, bez pakietów. Kompilują się tylko samodzielne dokumenty. Wiersz #import "@preview/…" kończy się błędem, bo nie ma rejestru pakietów, z którego można by je pobrać. To samo dotyczy wszystkiego, co czyta inny plik: obrazu wstawionego przez #image, rozdziału dołączonego przez #include czy danych wczytanych z pliku CSV lub JSON.
  • Tylko domyślne czcionki Typst. Tekst jest składany czcionkami dołączonymi do Typst: Libertinus Serif, New Computer Modern z jej czcionką matematyczną oraz DejaVu Sans Mono do kodu. Czcionki zainstalowane na komputerze nie są dostępne, więc inna czcionka wskazana w dokumencie zostaje zastąpiona jedną z tych. Obejmują one alfabet łaciński (w tym znaki wietnamskie), grecki, cyrylicę i pismo hebrajskie. Dla tekstu chińskiego, japońskiego i koreańskiego nie ma żadnej czcionki zastępczej, a pisma takie jak arabskie, tajskie czy dewanagari też nie są poprawnie obsługiwane, więc jeśli dokument ich używa, sprawdź podgląd.
  • Źródło musi się kompilować. Jeśli Typst zgłosi błąd, zamiast stron zobaczysz komunikat o błędzie.

Ponieważ Typst tworzy prawdziwy PDF, zanim zostanie nałożony efekt skanowania, jego tekst może zostać zachowany. Przy zapisie do PDF włącz „Zachowaj oryginalny tekst (podobnie jak OCR)” w Ustawieniach wyjściowych, a tekst w zeskanowanym PDF nadal da się przeszukiwać i kopiować.

AsciiDoc: Asciidoctor bez Ruby

Pliki AsciiDoc konwertuje Asciidoctor, wzorcowy procesor AsciiDoc, w wersji JavaScript działającej w przeglądarce. Wynik jest składany na stronach A4 z calowymi marginesami. Oto, co się zachowuje:

  • Nagłówek dokumentu: tytuł, autor i wiersz z wersją, a także spis treści, gdy dokument ustawia :toc:.
  • Sekcje, listy, tabele, przypisy, cytaty i objaśnienia w kodzie (callouts). Bloki uwag (admonitions) pokazują swoją etykietę, np. Note albo Warning, jako tekst zamiast ikony.
  • Wzory STEM, złożone porządną czcionką matematyczną, gdy dokument ustawia :stem:. Działa zarówno notacja AsciiMath, jak i LaTeX, w tekście i w blokach.
  • Listingi kodu z kolorowaniem składni, gdy dokument ustawia :source-highlighter:, niezależnie od tego, jaki highlighter wskazuje. Bez tego atrybutu listingi pozostają bez kolorów, tak jak wszędzie indziej.
  • Długie tabele i listingi przechodzą na następną stronę, a wiersz tabeli nigdy nie zostaje przecięty na pół.

Kilka rzeczy się nie zachowuje:

  • include:: nie jest wykonywane. Każda dyrektywa include pojawia się jako link do swojej ścieżki zamiast dołączanej treści. Najpierw połącz części w jeden plik.
  • Obrazy wymagają pełnego adresu. Obrazu wskazanego ścieżką względną, np. images/diagram.png, nie da się znaleźć, bo plik jest otwierany samodzielnie, bez swojego folderu. Obraz z pełnym adresem https:// jest wczytywany ze strony, na której się znajduje, co wymaga połączenia z internetem.
  • Diagramy zostają kodem. Asciidoctor Diagram nie jest dostępny, więc blok PlantUML lub Mermaid pojawia się jako wpisany przez ciebie tekst.
  • Czcionki pochodzą z twojego urządzenia. Tekst jest składany czcionkami zainstalowanymi na komputerze lub telefonie, więc ten sam plik może na innym urządzeniu łamać strony w innych miejscach.
  • Bardzo długie pliki mogą przekroczyć limit czasu. Skład musi się zakończyć w około 30 sekund, więc dokument długości książki podziel na mniejsze pliki.
  • Pliki .asc nie są przyjmowane. To rozszerzenie zwykle oznacza klucze i podpisy PGP. Przed otwarciem zmień rozszerzenie pliku AsciiDoc na .adoc.

Jak zamienić plik .typ lub .adoc na zeskanowany PDF

  1. Otwórz Typst (.typ) na zeskanowany PDF albo AsciiDoc (.adoc) na zeskanowany PDF i wybierz swój plik.
  2. Poczekaj chwilę, aż strony będą gotowe, a potem przejrzyj podgląd strona po stronie. Sprawdź nagłówki, równania, tabele i kod.
  3. Dostosuj efekt skanowania. Jeśli dokument ma drobny druk albo gęste wzory, trzymaj rozmycie i szum na niskim poziomie.
  4. Kliknij „Generuj zeskanowany PDF”, a potem „Pobierz zeskanowany PDF”.

Jeśli wolisz obrazy, możesz wyeksportować każdą stronę jako JPG lub PNG. Kiedy który format ma sens, wyjaśnia nasz poradnik o PDF, JPG i PNG. W wersji Pro skanowanie zbiorcze obsłuży kilka plików .typ lub .adoc naraz.

Twój plik zostaje na twoim urządzeniu

Oba formaty są konwertowane i skanowane w przeglądarce, a plik źródłowy nigdy nie trafia na serwer. W przypadku Typst pobierane są tylko kompilator i czcionki, z własnej strony Look Scanned; pakiety i inne pliki nigdy nie są pobierane. W przypadku AsciiDoc jedynym wyjątkiem jest obraz z pełnym adresem https://, który jest pobierany ze strony, na której się znajduje, tak samo jak przy otwarciu tej strony w przeglądarce.

Warto wiedzieć

  • Wynik składa się z obrazów. Jak w prawdziwym skanie, tekstu w PDF nie da się zaznaczyć ani przeszukać, chyba że przy pliku Typst użyjesz opisanej wyżej opcji tekstu. Zachowaj źródło .typ lub .adoc do edycji.
  • Efekt skanowania jest zawsze nakładany. Look Scanned służy do tego, by dokumenty wyglądały na zeskanowane. Jeśli potrzebujesz tylko czystego PDF, wyeksportuj go w Typst lub Asciidoctor PDF.
  • Potrzebujesz pakietów, includów albo diagramów? Wygeneruj PDF na komputerze z zainstalowanym Typst lub Asciidoctor PDF, a potem dodaj do tego PDF efekt skanowania w Look Scanned. To działa z każdym dokumentem, bo najtrudniejszą część wykonało już oryginalne narzędzie.

Piszesz w innym formacie? Zobacz, jak Look Scanned radzi sobie z plikami LaTeX oraz plikami Markdown, HTML i TXT.

Masz plik .typ lub .adoc, który ma wyglądać jak skan? Wypróbuj Typst albo AsciiDoc.